IX Radrundfahrt um das Kleine Haff

Na zaproszenie niemieckiego Klubu Kolarskiego "Oderhaff" i Winrieda Zimmermanna już 28 lipca 2006 r. 26 osobowa ekipa polickiego klubu "Sama Rama" i szczecińskiego Klubu PTTK "Jantarowe Szlaki" udała się do Podgrodzia. Tu w Ośrodku ZHR "Kresowa Stanica" zlokalizowana była nasza baza noclegowa. Wieczorem zapłonęło ognisko, przy którym pieczono kiełbaski a także wymieniano poglądy na temat współpracy klubów turystyki kolarskiej w zakresie organizacji imprez międzynarodowych w strefie przygranicznej.

1.JPG
2.JPG
3.JPG

Następnego dnia 29 lipca, z portu w Nowym Warpnie na pokładzie statku "Jan van Cuyk" wraz z rowerami i z 30 osobową ekipą rowerzystów niemieckich udaliśmy się do portu w Kaminke na wyspie Uznam.

4.JPG
5.JPG
6.JPG
7.JPG

Po przesiadce na rowery ruszyliśmy na ponad 108 km trasę rajdu. W miejscowości Dragen, na pierwszym postoju organizatorzy uraczyli nas kartoflanką z kuchni polowej a także można było zwiedzić ciekawe muzeum minionej epoki - socjalistycznego NRD. Dalej trasa wiodła przez Usedom do miejscowości Karnin, gdzie znajduje się podnoszony na wysokość 4 pięter most kolejowy łączący przed 1945 rokiem Berlin ze Świnoujściem. W Zechrethin z kolei wjechaliśmy na około 300 metrowej długości most posadowiony na wodach Małego Zalewu Szczecińskiego. Dalej, tuż za Anklam spotkała nas potężna ulewa z gradobiciem. Ci uczestnicy rajdu, którzy nie pomyśleli o deszczochronach zmokli "do suchej nitki". Później organizatorzy zaczęli dyktować coraz większe tempo jazdy. Zależało im na punktualnym spotkaniu z władzami Üeckermünde. Dla polskiej grupy nie było to zachęcające, zwłaszcza, że chcieliśmy przy okazji rajdu coś zwiedzić. Jednak o godz. 17oo czołówka rajdu wjechała na rynek miejski w Üeckermünde. W przemówieniu, w uroczystym tonie pani Burmistrz Michaelis podziękowała wszystkim za wytrwałość na trasie a najmłodszy uczestnik imprezy Jakub Nowicki z "Samej Ramy" otrzymał pamiątkową maskotkę.

8.JPG
9.JPG
10.JPG
11.JPG

Wszyscy uczestnicy imprezy obdarowani zostali pamiątkowymi dyplomami, odznakami i plakietkami. Nie zapomniano też o drobnym poczęstunku w postaci słodyczy, owoców i zimnych napoi, które dzielnie serwowali państwo Barthowie. O godz. 19oo polscy uczestnicy rajdu zajęli miejsca w autokarze ciągnącym specjalną przyczepę, w której zawieszone na hakach jechały rowery. Sama Rama dziękuje ADFC Kreisgruppe "Oderhaff" za miłe przyjęcie a specjalne podziękowanie za opiekę na trasie należy się Heinzowi Fischerowi i panu Krakowskiemu.


(wig)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License