Powitanie Wiosny 2006

Długa i dokuczliwa tegoroczna zima dała się we znaki zarówno ludziom jak i przyrodzie. Obfite opady śniegu zadowalały jedynie chyba te dzieci i młodzież, które ferie szkolne musiały spędzać we własnym miejscu zamieszkania. Pole do popisu miały wszelkie te instytucje , które mogły w tym czasie zapewnić im godziwe rozrywki organizując rozliczne zabawy na śniegu, kuligi itp. Jednak termin 21 marca, i tak jest każdego roku, związano z nadejściem kalendarzowej wiosny. Już od wieków data ta skłaniała ludzi, aby pomóc światu mistycznemu i realnemu sprowadzić tą tak oczekiwaną porę roku, jaką jest właśnie wiosna. Taką też „prowokację” wymyślili w ubiegłą sobotę 25 marca członkowie Stowarzyszenia Ekologicznego „Łarpia”, którzy wraz z PKC „Sama Rama”, OSiR-em, PTOnZ i Z.Ch.”Police” zorganizowali specjalny wyjazd nad morze aby tam bezpośrednio w wodach Bałtyku pożegnać srogą i ociągającą się z odejściem tegoroczną zimę.

Autokarem SPPK blisko pięćdziesięcioosobowa grupa wyruszyła w kierunku Świnoujścia. Po drodze zatrzymano się na krótki postój w Rezerwacie Leśnym „Rokita” by poznać tam unikatowy drzewostan Goleniowskiej Puszczy.

1.JPG
2.JPG

Mijając przeprawę promową z wyspy Wolin na wyspę Uznam autokar musiał koniecznie przejechać przez ułożone na szosie maty zapobiegające przenoszeniu „ptasiej grypy”. Przejazd przez maty jest tam dozorowany przez policję i służby specjalne. Po minięciu dwóch takich stref uczestnicy wycieczki dotarli do przejścia granicznego w Ahlbeck, gdzie oczekiwali już członkowie niemieckiej organizacji ekologicznej „Natur und Leben am Stettiner Haff”. Wspólnie udano się na pobliską plażę. Silny i porywisty wiatr, a także dokuczliwe zimno oraz zwały śniegu i lodu zalegające na plaży sprawiły, że w tak ekstremalnych warunkach czworo „Polickich Morsów” długo musiało się rozgrzewać, zanim weszli do morskiej wody. Wreszcie w strojach kąpielowych, udekorowani tylko w korony królów morza: Prozerpiny, Neptuna, Posejdona i Njörda członkowie „Łarpi” - Teresa Burak, Zbigniew Nowak, Zbigniew Przywara oraz 71-letni Florian Kropidłowski po odczytaniu wyroku na Zimę – Marzannę wynieśli ją daleko w morskie fale.

3.JPG
4.JPG
5.JPG
6.JPG

Grupie gości z Niemiec dokładnie wytłumaczono cały przebieg tych tradycyjnych i chyba tylko kultywowanych przez Słowian obrzędów pożegnania Zimy. Duże uznanie w ich oczach zdobyli dzięki swojemu hartowi ciała członkowie Klubu „Polickie Morsy”. Po „utopieniu Marzanny” grupa polsko-niemiecka udała się na gorącą herbatkę do baru w Międzyzdrojach, a następnie do Wapnicy, nad skute lodem Jezioro Turkusowe. Tu odbyło się ognisko integracyjne. W trakcie spotkania pieczono kiełbaski i dokonano wyboru „Królowej Wiosny 2006” spośród grona uczestniczek. Zdaniem jury miano to i koronę otrzymała najmłodsza kandydatka – Małgorzata Gawrońska.

7.JPG
8.JPG

Odbyły się również zawody w rzutach cellotką do tarczy, w których zwyciężył Jerzy Szczęsny oraz konkurs biegu z jajkiem (które tym razem zastąpiono szyszką). Największym jednak powodzeniem cieszyły się zmagania w przeciąganiu liny, w których startowali chyba wszyscy uczestnicy imprezy. Na zakończenie ogniska, zwycięzców konkursów obdarowano symbolicznymi upominkami a wszystkich uczestników okolicznościowymi znaczkami. Kończąc imprezę, grupę niemiecką odwieziono na przejście graniczne, a polscy amatorzy „witania wiosny” wrócili do Polic. W ramach tego, przygranicznego spotkania, którego celem m.in. było nie tylko pokazanie zwyczajów żegnania zimy i witania wiosny, ale też uzgodniono i podpisano kolejną umowę o współpracy partnerskiej pomiędzy zaprzyjaźnionymi organizacjami ekologicznymi. Organizatorzy dziękują tym wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tego zamierzenia i zapraszają do dalszej współpracy.

(wig)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License