Rajd Rowerowy z okazji 800-lecia Eggesin

Przy pięknej i słonecznej pogodzie w sobotni ranek 9 kwietnia 2016 r. ruszamy małą grupką spod pomnika Jana Pawła II w kierunku Tanowa. Celem naszej wyprawy jest Eggesin, gdzie będziemy uczestniczyć w spotkaniu rowerzystów w ramach obchodów 800-lecia tego miasta.


Tuż za mostem na Gunicy czeka na nas spora grupa rowerzystów Samej Ramy i przedstawicieli innych klubów rowerowych. Po sprawdzeniu kart zgłoszeń i wykonaniu rodzinnego zdjęcia poszczególne grupki wyruszają na trasę w kierunku granicy Dobieszczyn/Hintersee.


Pierwszy przystanek wyznaczono pomiędzy słupami granicznymi w rejonie Krzyża Barnima II. Po krótkim odpoczynku jedziemy w kierunku Hintersee i dalej na północ.


Kolejny przystanek był w Gegensee. Była to chwila na zjedzenie kanapki czy wypicie kubka kawy z termosów i wymianie poglądów na temat trasy.


Po przerwie jedziemy przez Ahlbeck i po przejechaniu ok. 43 km meldujemy się w Eggesin, na mecie rajdu zlokalizowanej na terenie obiektów sportowych Sportcentrum „Be Free”.


Tu również pojawili się cykliści z niemieckich klubów rowerowych. Otrzymujemy bony żywnościowe i udajemy się na posiłek. Policka grupa liczy 36 osób, natomiast w imprezie uczestniczy 135 rowerzystów.


Siadamy do stołu, dyskutujemy o przebiegu dzisiejszej wyprawy. Po posiłku organizatorzy - Winfried Zimmermann i burmistrz Eggesinu Dietmar Jesse zapraszają wszystkich do uformowania kolumny i w asyście policji jedziemy na krótką wycieczkę ulicami miasta.


Po powrocie znów zasiadamy przy stołach i raczymy się kawą i ciastem upieczonym przez miłe panie z centrum "Be Free", a każdy z uczestników otrzymuje drobny upominek.


Jeszcze tylko spojrzenie na mapę, zrobienie kilku fotek a szczególnie drzewu z wiszącymi na nim butami (Schuh-Baum) i po godz. 14:30 poszczególne grupki ruszyły w drogę powrotną.


Przed nami kolejne 43 - 50 km. Andrzej "samochodem technicznym" zabiera Karola, który narzeka na ból w obu przedramieniach, a reszta polskiej grupy dosiada swoich rumaków i w drogę powrotną.


Zatrzymujemy się jeszcze parę razy ale wreszcie po pokonaniu 82,5 do 111 kilometrów jesteśmy w swoich domach w Policach i Szczecinie. Jeszcze tylko dokładne czyszczenie roweru i szykujemy się na kolejny Rodzinny Rajd Rowerowy w dniu 23 kwietnia br.


Polska grupa serdecznie dziękuje organizatorom imprezy, a szczególnie Karin i Winfriedowi Zimmermann, Margit i Jürgenowi Barth. Wielkie podziękowanie należy się również Joasi Kołodziejskiej jako naszego tłumacza a także Andrzejowi Helakowi za transport rowerów i "kiepskich" uczestników rajdu na początku sezonu.


(wgaw)
(mietek)
(marekz)
(snowicki)
(gosiaw)
(micolski)

Artykuł w "Haff Zeitung"



O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License