III wycieczka z cyklu - Rowerowe Podróże małe i Duże

Pod hasłem "Bądź eko - wybierz rower" uczestniczyliśmy w niedzielę 19 lipca 2015 r. w wycieczce po Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. W bezwietrzny poranek spotkaliśmy się na rowerach przy Bramie Głównej przy ul. Ku Słońcu, gdzie przyjmowano zapisy uczestników.

1.JPG
2.JPG
3.JPG
3a.JPG
4.JPG
4a.JPG

Po tej części główny organizator Jacek Okraska i znany szczeciński przewodnik a zarazem autor wielu książek o Szczecinie Michał Rembas przedstawili program dzisiejszej wędrówki "Śladami historii".

5.JPG
6.JPG
7.JPG
8.JPG

Na sygnał Michała blisko 120 osobowa grupa cyklistów wyruszyła na trasę biegnącą od Bramy Głównej przez Gaj Urnowy i Kwaterę Zasłużonych. Przy każdym z zabytków nekropolii grupa zatrzymywała się, a przewodnik mówił o historii, ukazanych postaciach, symbolach i elementach ozdobnych. Mocno akcentował potrzebę rewitalizacji starych pomników, a także tworzeniu koncepcji ukształtowania cmentarza jako parku.

9.JPG
10.JPG
11.JPG
12.JPG
13.JPG
14.JPG
15.JPG
16.JPG
17.JPG
18.JPG
19.JPG
19a.JPG
20.JPG

Dalej pojechaliśmy pod Kaplicę Cmentarną, pomnik Matki Ziemi. Z daleka popatrzyliśmy na Kwatery Wojenne i kolejny pomnik "Braterstwa Broni", a nieliczni tylko zrobili zdjęcia.

21.JPG
21a.JPG
22.JPG
23.JPG
24.JPG
25.JPG
26.JPG
27.JPG
28.JPG
29.JPG
30.JPG

Niestety dalszą wędrówkę po szczecińskiej nekropolii przerwał rzęsisty deszcz. Organizatorzy podjęli decyzję o przemieszczeniu się i schowaniu pod dach Bramy Głównej. Potem dwukrotnie próbowano wyruszyć na przerwaną wycieczkę, ale bezskutecznie.

32.JPG
33.JPG
34.JPG
35.JPG
36.JPG
37.JPG

Deszcz nie dawał za wygraną. Podjęto więc decyzję aby w asyście radiowozów policji udać się nad jez. Słoneczne, na Gumieńcach gdzie mieściła się dzisiejsza meta imprezy.

38.JPG
39.JPG
40.JPG

Mimo deszczu pałaszowano ze smakiem pieczone kiełbaski i inne wiktuały, a Michał Rembas udzielał zainteresowanym dodatkowych wyjaśnień.

41.JPG
42.JPG

Deszcz nie przestawał podjęto więc decyzję o powrocie do Polic autobusami miejskimi. Przemoczeni "do ostatniej nitki" już ok. godz. 15:00 byliśmy w domach.

43.JPG

(wgaw)
(adalbert)
(gosia)
(paweł)
(jacek)
(lech)
(micolski)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License