"Rowerowy Poligon Drawski"

Z inicjatywy Marka Ziemniewicza "Sama Rama" postanowiła zmierzyć się ze słynnym poligonem wojskowym i 8 lipca 2012 r. o godz. 08:10 z rowerami wyruszyliśmy pociągiem z dworca Szczecin Gł.

1.JPG
2.JPG

Punktualnie o 10:00 nasz dziewięcioosobowy "oddział bojowy" zameldował się na dworcu w Drawsku Pomorskim.

3.JPG

Po przybyciu na miejsce zbiórki wyznaczonej przy czołgach nastąpiło przywitanie uczestników, przez poznanego w trakcie "Trzebieskiego Morsowania" Mariusza. Krótka odprawa i rozpoczęliśmy trzecią edycję imprezy pod nazwą "Rowerowy Poligon".

4.JPG
5.JPG
6.JPG
7.JPG

Najpierw całą grupą polnymi drogami wyjechaliśmy za miasto, przed wjazdem na szosę podzielono nas na dwie mniejsze grupki i tak ruszyliśmy do celu. Jak się okazało na obrzeżach lasu nie tylko u nas ustawiono szlabany, po ich pokonaniu byliśmy już na poligonie.

8.jpg
9.jpg
10.jpg
11.JPG

Tu na "żółtej loży" nasz przewodnik Mariusz z miejscowego PTTK opowiedział nam o tym specyficznym miejscu co gdzie się znajduje, do czego służy, jakie manewry się tu odbywają i co najciekawsze ile zwierzyny tutaj żyje sarny, jelenie, których stada liczą nawet do 170 osobników. Żyją tu też żubry. Stąd też rozciągał widok na bazę "Afganistan"(wierna kopia tej prawdziwej).

12.JPG
13.JPG
14.JPG
15.JPG

Kolejnym miejscem postoju była "zielona loża" miejsce obserwacji całych manewrów. Po krótkim odpoczynku i dalszych opowieściach ruszyliśmy dalej dojeżdżając do rzeki Drawki. Mimo, iż to poligon wojskowy odbywają się na nim też wiele rajdów i tu właśnie był jeden z odcinków rajdu Baja Polska, w którym triumfował Krzysztof Hołowczyc.

16.JPG
17.JPG
18.JPG
19.jpg

Potem piaszczystą, ciężką drogą wdrapaliśmy się na wzgórze skąd oglądaliśmy strzelnicę nawodną i piękną panoramę rozlewiska Drawy, i znowu jazda po piaszczystych drogach, omijanie wielkich kałuż, na tyle ciężkich, że chwilami musieliśmy zsiadać z rowerów.


Niezliczona ilość długich i ciężkich pojazdów, piaszczyste drogi i upał dały się we znaki, ale przecież to poligon. Trafiliśmy też na ciekawy i tajemniczy pomnik.

27.JPG
28.JPG

W końcu znowu jezdnia, którą dojechaliśmy do centralnego punktu poligonu, tu zrobiliśmy rodzinne zdjęcie i ruszyliśmy w stronę kolejnej nawodnej strzelnicy gdzie czekało już na nas ognisko, w którym upiekliśmy kiełbaski.


Później czekał nas jeszcze jeden 14 kilometrowy etap m. in. na lotnisko, ale tu się pożegnaliśmy, podziękowaliśmy za ciekawą wycieczkę ponieważ w związku z awarią roweru Ryśka zmuszeni zostaliśmy wrócić do miasteczka by go naprawić przed przyjazdem szyno busa.

34.JPG

Wsiedliśmy do niego z problemami i co z tego, że są miejsca do przewozu rowerów kiedy nie możemy z nich korzystać i tak w ścisku, utrudniając podróż innym dotarliśmy do Szczecina, potem już bez problemów i bez opłat za rower autobusem do Polic gdzie się rozjechaliśmy się do swoich domów.

35.JPG
36.JPG

(dariusz37)
(marek)
(mtyrysta)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License