Spotkanie z Burmistrz Hintersee

Na zaproszenie Burmistrz gminy Hintersee, Pani Edelgard Ziegfeld, w dniu 8 sierpnia 2011 r. w posiedzeniu grupy roboczej, zajmującej się problemem renaturalizacji środowiska, uczestniczyła dwuosobowa delegacja Stowarzyszenia Ekologicznego „Łarpia”.

Spotkanie, na które przybyło kilkoro mieszkańców Hintersee jak również i miejscowości sąsiadujących, odbyło się w Sali Gaststätte „Fennschänke”. Zebranie otworzyła Pani Ziegfeld, która przedstawiła osoby uczestniczące w posiedzeniu, tworzące grupę roboczą oraz zaprezentowała również tematykę spotkania. Następnie poprosiła Pana Petera Höhne o szersze omówienie zagadnienia. Pan Höhne przypomniał, że region wokół Hintersee to piękny fragment północno-wschodnich Niemiec. Jest bogaty w zwierzynę i runo leśne. Jest tu też dużo terenów wartościowych – ok. 300 ha objętych jest ochroną flory i fauny i należą do obszarów FFH zaakceptowanych przez Unię Europejską. Wszyscy wiemy, że utworzono tu Park Natury nad Zalewem Szczecińskim.

1.jpg

Taki stan trwał tu niezmiennie przez dziesiątki lat. Jednak dwa lata temu zrodził się problem, który dotknął gminę Hintersee i inne z nią sąsiadujące. Problem powstał w momencie podjęcia decyzji o budowie rurociągu przesyłowego, który jest układany na dnie Bałtyku i jego trasa przechodzi m.in. przez powiat Ucker-Randow. Prawo niemieckie zakłada, że o ile jest to ingerencja w naturę to środowisko musi być odbudowane. Wówczas szuka się takich terenów, na których uda się naprawić szkodę w środowisku przyrodniczym. Takich miejsc szuka się najczęściej w pobliżu i tam mają być przeprowadzone prace denaturalizacyjne. Decyzją spółki układającej rurociąg oraz projektanta, na realizację odtworzenia środowiska wybrano teren położony na południe od miejscowości Hintersee w pobliżu granicy z Polską i tym samym gminą Police czyli teren Martensches Bruch. Według założeń ma tu powstać płytki płaskodenny zbiornik wodny, z którego wszelkie nadwyżki wody mają spływać istniejącym rowem na tereny podmokło-bagienne czyli na Ahlbecker Seegrund. Tereny wokół Hintersee jeszcze przed 300 laty zostały zmeliorowane i w wyniku tych prac powstał rów odpływowy biegnący przez tereny gminy Hintersee. Na skutek zaniedbań (po II wojnie św). z czasem rów zaczął intensywnie zarastać, poziom wody w rowie podniósł się drastycznie i woda zaczęła zalewać obejścia okolicznych domów a szczególnie piwnice.

2.jpg

Mimo wielu starań i zabiegów uzyskanie pozwolenia na czyszczenie 1800 m długości i 1,5 – 2.0 m szerokości rowu trwało aż 10 lat. Te trudności wywołały u mieszkańców obawy, że proces denaturalizacji w rejonie Martensches Bruch spowoduje powstanie jeziora o obszarze ok. 30 ha. Zachodzi więc prawdopodobieństwo, że taka ilość wody nie zawsze znajdzie właściwe ujście i może dojść do tego, że wytworzy ona sobie własne podziemne kanały odpływowe. Wprawdzie przy projektowaniu tego zamierzenia powstał model geograficzno-hydrologiczny wspomnianego jeziora z rowem jednak nie prowadzono jakichkolwiek badań w tym zakresie na terenie gminy Hintresee.

Wśród mieszkańców znających ten teren budzą się przypuszczenia i uzasadnione obawy, że pod ziemią znajdują się warstwy wodonośne, które przy znacznym dopływie wody mogą stać się drogą wodną co w rezultacie spowoduje zalanie domostw. Zaskakującym w tej sprawie jest fakt, że omawiany teren został zadeklarowany jako dziedzictwo narodowe i przekazany został Fundacji DBU (Niemiecka Federalna Fundacja Środowiska). DBU ma własną koncepcję zagospodarowania terenu pod nazwą „Martensches Bruch mit Umfeld und In Relation zur Ortslage Hintersee”. Ponadto projektant nie wziął pod uwagę tego, że różnica wysokości terenu od Zopfenbeck do Hintersee wynosi ok. 5 m, co spowoduje duży spad wody. W odbytych dotychczas spotkaniach brali również udział mieszkańcy innych miejscowości, którym zagraża podniesienie poziomu wody w omawianym rowie. Również strona polska musi mieć obawy, że woda znajdzie się w ich domostwach (np. w Stolcu czy Dobieszczynie albo nawet w Poddyminie).

Pan Höhne podkreślił, że ich stanowisko nie jest przeciwko denaturalizacji ale przeciwko złemu projektowi. Jesteśmy za ochroną naszych warunków bytowania. Dodał, że sprawy ludzi powinny stać jednak wyżej niż interesy związane z ochroną środowiska. Mieszkańcy Hintersee są bardzo związani z otaczającym nas środowiskiem, nie są jednak na tyle majętni aby stać ich było na zaspokajanie ekstrawagancji projektantów. Aby oddalić problem zaproponowaliśmy podniesienie poziomu wody w rowie o 20 cm, wówczas przy takim poziomie jezioro nie powstanie a tym samym zostanie utrzymany stan obecny. Zaproponowaliśmy też i inne rozwiązanie, a mianowicie: zalesienie omawianej powierzchni. Na żadną z tych propozycji nie było odzewu.

Stworzona grupa robocza ma duże poparcie mieszkańców, władz Gminy i Powiatu jednak stanowisko władz centralnych jest nieugięte. W związku z tym, że na nasz sprzeciw nie było reakcji Urząd Gminy wniósł pozew do sądu. Zaskarżono projekt a także wystąpiono przeciwko urzędnikom odpowiedzialnym za próbę wprowadzenia tego projektu i wydającym zezwolenie na budowę.

3.jpg

Aspektem przemawiającym za nami jest niezaprzeczalny fakt, że tereny wokół Hintersee mają status ochrony środowiska naturalnego UE. Jakakolwiek inwestycja tego typu spowoduje nieodwracalne straty (tak jak w okolicach Anklam). Czekając na wynik rozstrzygnięć sądowo-prawnych zorganizowaliśmy protest-demonstrację polegający na zablokowaniu ulicy. Ustawiliśmy tablicę przed wjazdem do Hintersee informującą co stanie się po powstaniu w pobliżu jeziora. Sądzić należy, że te tereny zainteresowały projektantów ze względu na to, że wcześniej (przed okresem zmian ustrojowych) były one wykorzystywane do celów militarnych. Ponieważ siły wojskowe zostały zredukowane biuro projektowe uznało, że jest to teren wolny i nie prowadząc tu badań terenowych zdalnie podjęto decyzję.

4.jpg
Protest mieszkańców przy wjeździe do Hintersee od strony Ahlbeck

Kończąc Pan Höhne zapytał jakie jest stanowisko gminy Police i Stowarzyszenia „Łarpia”. Przedstawiciele polickich ekologów Wiesław Gaweł i Michał Olszewski jednoznacznie stwierdzili, że dla strony polskiej jest to rzecz zupełnie nowa, z którym to problemem zetknęliśmy się dopiero dziś na tej sali. Jednocześnie poinformowaliśmy Panią Burmistrz i Grupę Roboczą, że ze spotkania zostanie sporządzona notatka , którą przekażemy Burmistrzowi Polic.

5.jpg
Najpierw Cię zignorują, potem będą się z ciebie śmiać, później zaczną z tobą walczyć, ale ty i tak wygrasz.

Pani Burmistrz Edelgard Ziegfeld podziękowała wszystkim za przybycie i zaprosiła na kolejne spotkanie robocze w dniu 12 września br, na które chciałaby zaprosić również Pana Burmistrza Diakuna.

Wiesław Gaweł zaprosił zebranych do odwiedzenia Polic i zadeklarował, że wraz ze Stowarzyszeniem „Skarb” pokaże pozostałości po fabryce Hydrierwerke. Strona niemiecka przyjęła propozycję z zadowoleniem.


(wgaw)
(tłumaczenie: micolski)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License