Wędrówka do Ukranenland

Przygotowania do tej wyprawy czynione były już w połowie 2013. Projekt wspólnego polsko – niemieckiego wędrowania, dofinansowany ze środków UE, musiał zostać należycie przygotowany. Zadbali o to nasi przyjaciele z Wanderfreunde Haffküste e.V. z Eggesin.

Po naszą policką 38-osobową grupę 17 maja 2014 roku, tuż przed godziną 8.00 podjechał autokar, którym w nieco ponad godzinę dotarliśmy do niemieckiego miasta Torgelow. Do „Domu wędkarza”, z którego mieliśmy wyruszyć na trasę, dotarliśmy ok. godziny 9.30. Po przywitaniu przez organizatora Winfrieda Zimmermana uczestników wycieczki i przedstawieniu osób prowadzących, oficjalnego tłumacza jak i trasy, zaskoczeni zostaliśmy miłą niespodzianką. W dowód sympatii i w podziękowaniu za owocne 10 lat współpracy otrzymaliśmy album ukazujący miasto Torgelow i jego okolice.


Trasa ok. 10 km wiodła przez budzącą się do życia majową zieleń okolicznych lasów, pachnące wiosną łąki oraz malownicze krajobrazy wzdłuż rzeki Wkry.


Pierwszy postój zaplanowany był w miejscowości Hammer. Jej nazwa sugeruje, że już w średniowieczu wydobywano tutaj rudy żelaza. Powstała w Torgelow w 1756 roku huta przejęła w zarządzanie okoliczne wsie, a więc również Hammer. Co ciekawe nasz Drogoradz także nosił wcześniej nazwę Hammer, może warto więc poszukać analogii.


Celem naszej wyprawy był „Ukranenland” - „Ziemia Wkrzan” teren średniowiecznego plemienia słowiańskiego zamieszkującego wokół rzeki Wkry i częściowo nad Zalewem Szczecińskim. Pierwsze wzmianki o tym plemieniu pochodzą z ok. 934. Głównym ośrodkiem Wkrzan był Przęcław (Prenzlau) a ważniejszymi grodami Pozdawilk (Pasewalk) oraz Wkryujście (Ueckermuende).

W pierwszej poł. X w. Wkrzanie uzależnili się od Germanów. Należeli do wieleckiej grupy plemion, okresowo przyłączali się do Związku wieleckiego. W 934 miała miejsce wyprawa niemiecka na ziemie Wkrzan. W roku 954 przyjęli zależność od pierwszego margrabiego Marchii Wschodniej Gerona. W wyników wielkiego powstania Słowian, które miało miejsce w roku 983 odzyskali swobodę. W wiekach późniejszych (ok. XII w.) znaleźli się w księstwie zachodniopomorskim. W wieku XII na części ich ziem podbitych przez Brandenburgię powstała Marchia Wkrzańska. Osada do której zmierzaliśmy miała przenieść nas ok. 1000 lat wstecz.


Przed wejściem do grodziska podzieleni zostaliśmy na dwie grupy. Najpierw za bramę wpuszczono „Germanów”, natomiast „my Słowianie” wykorzystując chwilę oraz nieuwagę wodza wioski ujeżdżaliśmy ich rumaki (za co zresztą jeden z nas odsiedział karę w dybach).


Ukranenland – to skansen archeologiczny, działający w ramach stowarzyszenia Ukranenland – Warsztaty Historyczne. Osada Ukranenland usytuowana jest wśród łąk między skrajem lasu nad Wkrą z dala od osiedli i ulic.


Na podstawie wykopalisk archeologicznych zrekonstruowano tutaj chaty o oryginalnych wymiarach o konstrukcji wieńcowej, filarowej i plecionkowej z IX i X wieku. Od strony lądu w otoczeniu drewnianej palisady wybudowano pirs, przy którym cumują dwa historyczne okręty Svarog – zbudowany według konstrukcji z około 900 r. oraz Svantevit – według konstrukcji z około 1100 r. Pierwotnie okręty te służyły wyłącznie do żeglugi śródlądowej.


W osadzie na stałe obecnych jest dwunastu mieszkańców ubranych w charakterystyczne stroje z epoki. W czasie gdy osada jest otwarta dla odwiedzających osoby te mieszkają w chatach, w których nocują oraz wykonują codzienne prace związane z utrzymaniem i dalszą rozbudową wioski. Każdy z mieszkańców ma opanowane przynajmniej jedno historyczne rzemiosło, wśród których są: odlewnictwo z brązu, garncarstwo albo kowalstwo.


Każdy z odwiedzających ma możliwość sprawdzenia swoich sił w każdym z warsztatów rzemieślniczych. Tak więc po wizycie wśród Słowian nie powinniśmy mieć problemów z tkaniem, filcowaniem, wikliniarstwem, snycerstwem, kuśnierstwem oraz wypiekaniem.


W wiosce znajduje się miejsce dostępne tylko dla wybranych, do których należeli kapłani. Można jednak zajrzeć tam przez szparę w ogrodzeniu. Dla uważnych obserwatorów wyposażenie tej „świątyni” może wydać się nieco zaskakujące, ale cóż, jakie plemię taki obyczaj. Szczególną atrakcją są odbywające się w osadzie od wiosny do jesieni liczne jarmarki i mnogość imprez historycznych. Dla odwiedzających wioska jest czynna od 1 maja do 31 października. W okresie zimowym osada jest zamknięta.


Z osady do punktu, z którego wyszliśmy, pozostało nam ok 2 km. Czując już nieco w nogach trasę, nie ociągaliśmy się długo z powrotem.


Na miejscu czekał na nas posiłek. Zanim jednak do niego usiedliśmy nastąpiło oficjalne zakończenie imprezy i pożegnanie uczestników. Podziękowaliśmy za udaną imprezę i zaprosiliśmy naszych sąsiadów na kolejne wspólne spotkanie.


W Policach byliśmy punktualnie o 16.00.


(mikolski)
(wojtek)
(gosia)
(miza)


O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License