XIX Zjazd Cyklistów w Sulęcinie

W piątek 20 września 2013 r. po raz kolejny zjawiliśmy się na peronie szczecińskiego dworca kolejowego by wyruszyć na XIX Zjazd Cyklistów do Sulęcina. Oczekując na pociąg do Kostrzyna zobaczyliśmy stojący obok parowóz TKt 48 o numerze 29.

1.JPG

2.JPG
4.JPG

Po załadowaniu rowerów i blisko trzygodzinnej jeździe wysiedliśmy na stacji Kostrzyn. Tu przesiedliśmy się na rowery i ruszyliśmy na 46 km trasę. Jadąc drogą nr 22 dotarliśmy do wieży widokowej na w rejonie miejscowości Czarnów by spojrzeć choć przez chwilę na krajobraz Parku Narodowego "Ujście Warty".

21.JPG
27.JPG
28.JPG

Zjechaliśmy na ścieżkę rowerową w kierunku na Gronów ale przejazd był blokowany przez furmanki. Zaczął padać drobny deszcz, mimo to jechaliśmy dalej przez Ośno Lubuskie, Łabędzią Górę, a potem drogą nr 137, już w zapadających ciemnościach przez Drogomin do Sulęcina. Szybko odnaleźliśmy Szkolne Schronisko Młodzieżowe przy ul. Witosa 30b, które od tej chwili stało się naszą bazą.

32.JPG
38.JPG
39.JPG

Następnego dnia 21.09. w sobotę zaraz po śniadaniu udaliśmy się na pl. Czarnieckiego. Aura już była łaskawa i uroczyste rozpoczęcie Rowerowego Weekendu na Pograniczu, czyli XIX Międzynarodowego Zjazdu Cyklistów Brandenburgia – Lubuskie Razem odbyło się w promieniach słonecznych. Na starcie stanęło około 1000 uczestników w przedziale wiekowym od lat paru do najstarszego, który ukończył już 88 wiosnę życia.


Wśród uczestników tegorocznego zjazdu nie zabrakło rowerzystów z Niemiec i wielu miejsc w Polsce, przyjechali m.in. cykliści z Polic, Kalisza, Gliwic czy Zielonej Góry i oczywiście z powiatu sulęcińskiego. Nie tylko uczestnicy, ale ich stroje i sprzęt, z którym przyjechali budził zainteresowanie. jak choćby tandem z napędem spalinowym państwa Rusiewicz z Krosna Odrzańskiego.


W części oficjalnej burmistrz Michał Deptuch powitał gości z Niemiec oraz przedstawicieli miast dosłownie z całej Polski. Otarciu przygrywała dobrze nam znana Orkiestra Dęta z Grochowa. Po części oficjalnej głos zabrał komandor Zjazdu, przesympatyczny Zbyszek Kędziora.


Jako pierwsi na starcie stanęli uczestnicy amatorskiego wyścigu szosowego, a później na swoje wyznaczone trasy wyjeżdżali kolejno pozostali cykliści. Na szczególne uznanie zasługiwali nasi najmłodsi na dwóch kółkach. Każda z grup miała swojego opiekuna-przewodnika. Sama Rama włączyła się do grupy prowadzonej przez Andrzeja Sendeckiego.


Trasa wycieczki przebiegała przez Gołębią Górę, potem starym szlakiem kolejowym do Glisna i przez Świerczów dotarliśmy do miasteczka Lubniewice. Na pierwszym postoju okazało się, że wśród jadących z nami cyklistów był burmistrz Sulęcina Michał Deptuch. Lubniewice pięknie położona, pomiędzy dwoma jeziorami osada posiada swoją patronkę Królową Lasu czyli Königswald, której pomnik ustawiono w centrum miasta.


W Lubniewicach trafiliśmy też do Parku Miłości poświęconego dr Michalinie Wisłockiej - specjalistce od "Sztuki kochania". Potem już w trakcie powrotu cyklistów ze swoich tras na Uroczysko Lubniewsko (a na niektórych lekko nie było) odbył się piknik turystyczno-rekreacyjny. Tu czekała na nas grochówka gotowana przez kucharzy ze…. Szczecina, pieczenie kiełbasek czy znakowanie rowerów.


Na polanie odbyło się też wiele konkurencji sprawnościowych, m.in. Rowerowy Turniej Sprawnościowy o Puchar Burmistrza Sulęcina, wyścig w podjeżdżaniu - uphill i inne. Po wręczeniu nagród przez burmistrza Sama Rama wraz z innymi uczestnikami wróciła do bazy w Sulęcinie. (zdj. 183,184)
Po prysznicu i obiedzie idziemy zwiedzać zabytki m.in. kościół św. Mikołaja, kościół św. Henryka czy Dom Joannitów. Później udajemy się na spotkanie integracyjne w klubie "Bulka". Przy poczęstunku odbywają się pokazy multimedialne, reportaż dnia, a potem tańce do północy.


Kolejny dzień, to niedziela 22 września. umówiliśmy się z organizatorami, że nie będziemy obecni na zakończeniu Zjazdu a wcześniej wyruszymy na trasę dojazdu do Kostrzyna. Ruszamy więc o godz. 11:00 przez Długoszyn, gdzie podziwiamy piękną bryłę kościoła, a potem Trzebów i Muszkowo. Po drodze raz po raz trafiamy na duże skupiska grzybów kania. Robimy zdjęcia i jedziemy dalej.


Potem mijamy Lemierzyce i dojeżdżamy do Słońska, gdzie pod pomnikiem martyrologii więźniów obozów II wojny św. składamy wiązankę kwiatów. Za Słońskiem rozpoczyna się Rzeczypospolita Ptasia czyli Park Ujście Warty z niewyobrażalnym bogactwem flory i fauny.


Po 48 km jazdy docieramy znów do Kostrzyna, wjeżdżając przez XIX-wieczną Twierdzę. Pierwsze fortyfikacje w Kostrzynie stanowił zamek zbudowany w XV wieku. Nowoczesne fortyfikacje wzniesiono w czasie, gdy był stolicą Nowej Marchii w drugiej połowie XVI wieku. Miasto otoczono wtedy fortyfikacjami bastionowymi zaprojektowanymi na wzór włoski, które częściowo przetrwały do dziś. Twierdza była stopniowo rozbudowywana o nowe elementy przez następne stulecia. Robimy kilkanaście zdjęć.

283.JPG
284.JPG
285.JPG

Jedziemy na stację, gdyż o godz. 16:32 mamy pociąg do Szczecina, którym po blisko 3 godzinach jazdy na szynach jesteśmy w Szczecinie, a potem w Policach. Tak zakończyliśmy XIX Zjazd Cyklistów.

286.JPG
287.JPG

PKC "Sama Rama" Police serdecznie dziękuje Burmistrzowi Sulęcina Michałowi Deptuchowi i Komandorowi Zbyszkowi Kędziorze za serdeczne przyjęcie na Zjeździe, a Madzi Szybowicz i jej mężowi za miłe towarzystwo na trasie. Jesteśmy już zaproszeni na XX Zjazd do Sulęcina mimo, że odbędzie się dopiero za rok. Liczymy, że wtedy przywieziemy Puchar przyznawany ekipie z największą ilością uczestników.


(wgaw)
(adalbert)
(marekz)
(magda-media)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License