XX Międzynarodowy Zjazd Cyklistów w Sulęcinie

W piątek 19 września 2014 r. po raz kolejny zjawiliśmy się na peronie szczecińskiego dworca kolejowego by tym razem wyruszyć na XX Międzynarodowy Zjazd Cyklistów do Sulęcina.

1.JPG
2.JPG
3.JPG
4.JPG

Po załadowaniu rowerów i po ponad trzygodzinnej jeździe wysiedliśmy na stacji Kowalów. Tu nasza dziesiątka przesiadła się na rowery i ruszyliśmy na 30 km trasę w kierunku Sulęcina.

5.JPG
6.JPG
7.JPG
8.JPG

Minęliśmy Serbów, a potem boczną drogą Ośno Lubuskie, Grabno i dojechaliśmy do Lubienia. Tu zatrzymaliśmy się na krótka przerwę przed sklepem aby uzupełnić płyny.

9.JPG
10.JPG

Potem pomknęliśmy już do Sulęcina. Szybko odnaleźliśmy Sulęciński Ośrodek Kultury gdzie potwierdziliśmy swój przyjazd, odebraliśmy część świadczeń i pojechaliśmy na nocleg. Szkolne Schronisko Młodzieżowe przy ul. Witosa 30b, stało się od tej chwili naszą bazą. Wieczorem do bazy dojechały jeszcze nasze dwie koleżanki klubowe.

11.JPG
12.JPG
13.JPG

Następnego dnia zaraz po śniadaniu udaliśmy się na pl. Czarnieckiego na uroczyste rozpoczęcie XX Jubileuszowego Międzynarodowego Zjazdu Cyklistów "Brandenburgia - Lubuskie Razem". W uroczystości otwarcia zjazdu wzięli udział oficjele z Sulęcina oraz Niemiec, a nad całością czuwał Komandor Zlotu Zbigniew Kędziora. Po powitaniu rowerzyści podzieleni na grupy wiekowe ruszyli na wyznaczone dla swojej grupy trasy. Na starcie stanęło około 1200 uczestników w przedziale wiekowym od lat paru do najstarszego, który ukończył już 83 wiosnę życia.


Wśród uczestników tegorocznego zjazdu nie zabrakło rowerzystów z Niemiec i wielu miejsc w Polsce, przyjechali m.in. cykliści z Polic, Cedyni, Kalisza, Gliwic czy Krosna Odrzańskiego i oczywiście z powiatu sulęcińskiego. Nie tylko uczestnicy, ale ich stroje i sprzęt, z którym przyjechali budził zainteresowanie.


Jako pierwsi na starcie stanęli uczestnicy amatorskiego wyścigu szosowego, a później na swoje wyznaczone trasy wyjeżdżali kolejno pozostali cykliści. "Sama Rama" postanowiła wyruszyć na indywidualną trasę do Łagowa choć namawiano nas do włączyła się do grupy prowadzonej przez przewodnika Andrzeja Sendeckiego.


Trasa naszej wycieczki przebiegała przez Ostrów, Tursk a potem terenowym szlakiem św. Jakuba przez Małuszów, Walewice do Łagowa. To była droga przez mękę, zwłaszcza dla naszych rowerów gdyż poruszaliśmy się "szlakiem wielkich kałuż".


W Łagowie zwiedziliśmy, stare miasto i zamek Joannitów, a nawet weszliśmy na wieżę. Pochłonęło to bardzo dużo czasu, a przecież czekała nas jeszcze przeprawa do mety dzisiejszego odcinka w Lubniewsku.


W drodze powrotnej odwiedziliśmy malowniczy skansen w Jemiołowie i przejechaliśmy przez nieistniejące osady Malutków i Lipa czyli Rezerwat Krajobrazowy nad jez. Ciecz. Tu były nie tylko upadki w rezerwatowe błotko, ale też poważna awaria jednego z rowerów. Po przejechaniu mostu na rzece Postomia byliśmy już w Sulęcinie.


Zaraz po przyjeździe rozpoczęliśmy naprawy rowerów. Na jutro będą na pewno potrzebne.

71.JPG
72.JPG

Część naszej grupy pojechała na metę do uroczyska Lubniewsko. Na polanie oprócz ogniska , smacznej grochówki i kiełbasek odbyło się wiele konkurencji sprawnościowych, m.in. Rowerowy Turniej Sprawnościowy o Puchar Burmistrza Sulęcina, wyścig w podjeżdżaniu - uphill i inne. Po wręczeniu nagród przez burmistrza Sama Rama wraz z innymi uczestnikami wróciła do bazy w Sulęcinie.


Po prysznicu i obiedzie idziemy udajemy się na spotkanie integracyjne w klubie "u Bulka". Przy poczęstunku odbywają się pokazy multimedialne, reportaż dnia, a potem tańce do północy. Kilka osób udaje się do pub-u "Ukrainka" by obejrzeć mecz siatkówki Polska-Niemcy (wygraliśmy 3:1).

79.JPG
80.JPG
81.JPG

Kolejny dzień, to niedziela 21 września. umówiliśmy się z organizatorami, że nie będziemy obecni na zakończeniu Zjazdu a wcześniej wyruszymy na trasę dojazdu do miejscowości Kowalów. Jedziemy więc pod Dom Joannitów aby obejrzeć tam wystawę rzeźby i po zrobieniu pamiątkowych zdjęć rozstajemy się z Sulęcinem.


Po pożegnaniu Basi i Janusza, którzy tu jeszcze zostają ruszyliśmy ostro pod górę. W Brzeźnie obejrzeliśmy kościół filialny, datowany na 1773/4 pw. św. Antoniego, a potem dojechaliśmy do miejscowości Lubień. Tu obejrzeliśmy pałac rodu Sprenger z pocz. XIX w. wraz z XIX-wiecznym zespołem folwarcznym i klasycystycznym kościołem z 1830 r. Poprzez Grabno, gdzie był krótki postój dotarliśmy do Ośna, gdzie po zrobieniu kilku zdjęć pojechaliśmy dalej.


Przez Serbów dojechaliśmy do miejscowości Kowalów, gdzie w malowniczej restauracji Magnat nie tylko zjedliśmy obiad.


Po 32 km jazdy docieramy znów do stacji kolejowej i o 15:42 wsiadamy w pociąg do Szczecina, którym po ponad 3 godzinach jazdy na szynach jesteśmy w Szczecinie, a potem w Policach. Tak zakończyliśmy XX Zjazd Cyklistów.

99.JPG
100.JPG
101.JPG

PKC "Sama Rama" Police serdecznie dziękuje Burmistrzowi Sulęcina Michałowi Deptuchowi i Komandorowi Zbyszkowi Kędziorze za serdeczne przyjęcie na Zjeździe piękne, okolicznościowe znaczki i pamiątkowy puchar za największą liczbę nauczycieli-cyklistów w naszej grupie.

102.JPG
103.JPG
104.JPG
105.JPG

(wgaw)
(adalbert)
(marekz)
(baswich)
(lesher)
(przemas)
(basia)

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-NoDerivs 3.0 License